Łańcuchem dyskryminacji nazywany jest ciąg przyczynowo-skutkowy pomiędzy stereotypami, uprzedzeniami i dyskryminacją, czyli łańcuch zdarzeń, który zaczyna się od zwykłych przekonań i stwierdzeń, które nie zweryfikowane w odpowiednim momencie, rozwijając się i wpływając na prowadzone działania, mogą prowadzić do naruszeń i konsekwencji prawnych.

Na początku łańcucha są stereotypy, czyli uproszczone przekonania, opinie i generalizacje nt. członków/członkiń określonej grupy społecznej bez uwzględniania indywidualnych cech poszczególnych osób z tej grupy. Stąd biorą się stwierdzenia “wszyscy mężczyźni są”, “wszystkie kobiety są”, wszyscy robią coś dobrze lub źle i to przekonanie, a nie rzetelna ocena, jest podstawą wyrobienia sobie opinii nt. danej osoby.

Stereotypowe przekonania mogą budzić negatywne lub wręcz wrogie emocje, kształtując negatywne postawy i stosunek do danej grupy, które nazwane są uprzedzeniami. W konsekwencji, gdy podejmiemy działania skierowane do osób, wywodzących się z grupy wobec której mamy stereotypowe przekonania i uprzedzenia i będą one podstawą tych działań, to może to oznaczać niewłaściwe, wybiórcze, krzywdzące, nieuzasadnione i niesprawiedliwe traktowanie poszczególnych jednostek z powodu ich przynależności grupowej, czyli dyskryminację.

Np. stereotypem będzie przekonanie (generalizowanie), że kobiety nie nadają się kierownicze stanowisko.  Uprzedzeniem będzie np. nierekomendowanie pracowniczek do awansów na takie stanowiska. Natomiast dyskryminacją będzie nie przyjęcie kobiety aplikującej na takie stanowisko, a przyjęcie mężczyzny o gorszych kwalifikacjach, właśnie w oparciu o takie przekonania.