Autostereotypizacja – to sytuacja, kiedy wyobrażenie o sobie kształtowane jest przede wszystkim w oparciu o stereotyp dotyczący grupy, do której się przynależy. Wyobrażenie o sobie, swych umiejętnościach czy kompetencjach nie jest obiektywnie dokonywane w oparciu o fakty, ale wybiórczo, w odniesieniu do tych sytuacji czy zdarzeń, które potwierdzają powszechnie obowiązujący stereotypowy wizerunek danej grupy.

Pracodawcy bardzo często zwracają uwagę na różne zjawiska, które ich zdaniem skutecznie blokują rozwój i awans kobiet, a za które odpowiedzialne są one same, w tym m.in.:

  • zaniżanie oczekiwań względem zarobków na etapie rekrutacji,
  • zaniżanie swoich kompetencji i kwalifikacji oraz przypisywanie własnych sukcesów innym (np. nasz zespół dokonał.. vs. dokonałam; zmiany się dokonały w kierunku… vs. podjęłam działania w kierunku…),
  • aplikowanie na wyższe stanowiska tylko w sytuacji, gdy spełnia się z nawiązką wszystkie stawiane wymagania (podczas gdy w przypadku mężczyzn można zauważyć często zjawisko aplikowania pomimo niespełniania wszystkich kryteriów, ponieważ zakładają oni, że wymagane kompetencje szybko nabędą na nowym stanowisku),
  • niedostrzeganie cech, które dają kobietom znaczną przewagę konkurencyjną na rynku pracy,
  • mniejsza skłonność do ryzyka, także tego związanego z podejmowaniem pracy na nowym, wyższym stanowisku,
  • przyjmowania różnych taktyk negocjacyjnych w miejscu pracy.

Zwrócenie uwagi na zjawisko stereotypizacji jest bardzo ważne. Pokazuje ono bowiem, że same zatrudnione osoby mają wpływ na to, w jakim zakresie firmie uda się stworzyć miejsce pracy wolne od stereotypów. Przede wszystkim na samych kobietach i mężczyznach ciąży odpowiedzialność za kształtowanie swojej kariery zawodowej oraz budowanie pozycji w firmie jako osób kompetentnych, mających wszechstronne doświadczenie zawodowe, które jest głównym atutem w sytuacji ubiegania się o awans czy podwyżkę.

 

Ciekawostka
Kobiety i mężczyźni inaczej prowadzą negocjacje. Gdy osobom uczestniczącym w badaniu zaproponowano wykonanie prostego zadania, informując zarazem, że za pracę dostaną od 3 do 10 dolarów, a następnie wszystkim wypłacono tylko 3 dolary, o zwiększenie wynagrodzenia prosiło niemal dziewięciokrotnie (!) więcej mężczyzn niż kobiet. Gdy jednak kobiety poinformowane zostały o rozkładzie wyborów mężczyzn (bez informacji, że dotyczą one mężczyzn), ich wybory i przebieg negocjacji stawały się statystycznie nierozróżnialne od mężczyzn. Badania te wskazują, że niższe oczekiwania płacowe kobiet mogą być przejawem utrwalonej i replikowanej normy społecznej w większym stopniu niż wrodzoną i permanentną „nieumiejętnością” proszenia o więcej.

Źródło: „Nierówności płacowe kobiet i mężczyzn. Pomiar, trendy, wyjaśnienia”,
Instytut Badań Strukturalnych, Warszawa 2015.